![]() |
![]() |
| Tracze
i cieśle czyli ci co tną i obrabiają bale, deski i budują.
Widoczne kolejne fazy budowy. Przycinanie i układanie bali,
wiercenie otworów pod tyble czyli kołki którymi były
stabilizowane połączenia między belkami. Na starej stodole
z tyłu widoczne na szczycie charakterystyczne koźliny czyli
drewniane mocowania słomy na szczycie. Proszę zwrócić uwagę na łączenia bali - narożna na jaskółczy ogon i z drugiej strony wpuszczane w pionowy słupek. |
Dach stodoły słomiany,
widać narożny ładnie podstrzyżony "warkocz". Trwałość takich pokryć
dochodziła do 50 a nawet 70 lat jeśli dbano o wymianę uszkodzonych
wykrętaków. Wykrętaki to takie małe "snopki" ze słomy żytniej młóconej na młockarni lub cepami ukształtowane tak, że układane obok siebie tworzyły strzechę. Czasami wykrętaki moczono w wodzie z rozrobiona gliną co miało zapewnić i trwałość i pewną odporność na ogień a trzeba pamiętać ze podczas pożaru budynku pokrytego strzechą płonące wykrętaki porywane przez wiatr wytworzony przez pożar potrafiły przelecieć i kilkadziesiąt metrów przenoszać ogień na sąsiednie zabudowania. |
![]() Około 1936 lub 1943 - większość widocznych na zdjęciu stodół miała dachy kryte blachą. |
![]() Takie stodoły też były, szkielet z bali lecz ściany z obijane deskami /Feliksin/ |